Blondynka o Szkocji (nie)podległej.

 

scotland-flag-1_2103925c

 

Nie będzie nowego hymnu „Flower of Scotland”. Nie będzie nowego szkockiego święta niepodległości. Szantaż utratą funta zadziałał. Królowa może spać spokojnie. W letniej daczy Balmoral będzie się czuć już do końca swoich dni jak u siebie.

Nie znam osobiście NIKOGO, kto oczekiwał wyniku YES. Wolnej Szkocji po 309 latach „unijnego” zbratania z Anglią (samodzielność, jeśli przegłosowana, miała nastąpić dopiero w 2016 roku).

Lubię bardzo Szkocję i Szkotów. Lubię też Anglików. To dwa tak różne narody, dwie bardzo odrębne krajobrazowo części tej samej wyspy. Naczytałam się kiedyś o kuzynkach Marysi i Eli, dwóch szalonych królowych, z których jedna być może nakazała kochankowi zabić męża, za co odebrano jej dziecko (przyszłego króla zjednoczonego królestwa), a druga była bezdzietną dziwaczką. Gdyby nie one, mogło się to wszystko potoczyć inaczej.

Jestem romantyczką. Wiem, że ropa, funt, fundusze emerytalne, przynależność do EU. Wiem, wiem, wiem. Ale 45% Szkotów dzisiaj płacze. I ja razem z nimi.

Poznałam z bliska kraje w podobnej jak Szkocja sytuacji, egzystujące u boku Wielkiego Brata, ale wolne: Kanadę, piękną, dziką, samodzielną, podkreślającą wielokrotnie swoją odrębność od USA, i Szwajcarię, drażniącą Niemców bogactwem, znaczeniem międzynarodowym, tę uroczą dziurę w unijnym serze.

Wyjście z cienia Wielkich Braci wymaga odwagi. Jaj. Szkoci niewątpliwie je mają, ale jednak gdzieś tam boczkiem, mrocznymi alejkami zakradła się do starego Edynburga niepewność o los następnych pokoleń.

It’s the economy, stupid. Yay, yay, wielkie szkockie yay. We know. THEY know. Bo przecież tylko o to w życiu chodzi, prawda? O kasę!

Londyn świętuje kolejne zwycięstwo, a już wszystko wisiało na włosku. A ja, jak się wkurzę, to spakuję walizy i …

– Trzy do Edynburga poproszę. Dwa normalne, jeden ulgowy. Yay.

2 Komentarze

2 thoughts on “Blondynka o Szkocji (nie)podległej.

  1. Hania

    Mój syn, gdy był jeszcze małolatem licealnym, zamierzał po maturze wyemigrować do Szkocji i tam hodować owce. Zamiast tego, podczas – studenckich już – wypadów wakacyjnych budował murki w zoo, a jego dziewczyna była barmanką w pubie, do którego przychodził brat (albo kuzyn, nie pamiętam już) Seana Connery. Inny sympatyczny bywalec tej knajpy obwiózł ich kiedyś po szkockich okolicznościach. Zamiar z owcami nie został zrealizowany, zresztą był żartem. Lecz wrażenia i wspomnienia mieli bardzo sympatyczne, a my – butelkę szkockiej whisky. Zanim wyprowadzicie się do Edynburga, golnij sobie już teraz łyk w/w na otarcie łez… 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: