Blondynka prawdę ci powie

P1090560

PRZYCHODZI BABA OD LEKARZA z zapalonym papierosem w uchu.
– Co ci jest? – pyta mąż.
– Słucham żara. Lekarz zalecił, na uspokojenie.
Cześć. Mam na imię Joanna. Jestem babą, lubię muzykę i prawie nigdy nie chodzę do lekarza. Mieszkam w bardzo dużym mieście. Mam fajnego męża, dużo czasu i komputer. W związku z tym piszę prawie codziennie bzdury.
Szczerze? Byłam niedawno u lekarza i zalecił mi właśnie pisanie. Wszystkiego, co w duszy gra. Mąż co prawda twierdzi, że ja nie mam duszy, bo ją diabłu zaprzedałam. Ale mój mąż, jak się za chwilę dowiecie, ma bardzo rzadko rację. Jak każdy facet zresztą. Ja natomiast wiem wszystko. Dlatego nie potrzebuję chodzić do lekarzy. Bo i tak wiem lepiej.
Mój mąż jest fajny, jak już wspomniałam, i ma na imię Mariusz. Często o nim piszę, bo jest o czym. Poza tym mam nastoletniego syna, Marka, i córkę za granicą, już dorosłą, Janinę. O reszcie rodziny raczej nie pisuję, bo mogłoby się to skończyć w sądzie. Ale mam przyjaciół i znajomych…

Tak tłumaczyłam się z rozpoczętej niedawno serii „PRZYCHODZI BABA OD LEKARZA”. Na fejsbuku już mnie nie ma, los tak chciał, udałam się na długie wakacje. A skoro już wprowadzać zmiany, to i tytuł postanowiłam zapdejtować na „Blondynkę”. Bo ja w sumie bardzo nie lubię chadzać do lekarzy, naprawdę, bardzo. A blondynką byłam, ciągle jestem, i będę. Może nie zawsze, bo siwy włos już się sypie. Ale zanim mnie oprószy do cna, zdążę jeszcze trochę popisać te bzdury 🙂

 

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: